Łączna liczba wyświetleń

sobota, 16 listopada 2013

W blasku świec

Listopad to mój najmniej lubiany miesiąc- szary, bury i ponury. Dzień pomimo przestawienia zegarów staje się wyraźnie krótszy, a słońce coraz rzadziej wyłania się zza zasnutego chmurami nieba.

Aby ożywić nastrój w domu i przepędzić czające się w zakamarkach jesienne smutki, sięgam po zapachowe świece. Mogłabym godzinami patrzeć na ogień- świece są świetną alternatywą dla osób, które nie posiadają kominka z trzaskającym iskrami drewnem.

Na rynku pojawia się wiele firm oferujących te woskowe cuda, ja zdecydowałam się na kilka z nich :)

Air Wick Multicolor

Moje najnowsze odkrycie- świeca, która po zapaleniu knota rozświetla pomieszczenie kolorami tęczy. Już nie mogę doczekać się wieczornego relaksu przy jej zmieniających się barwach, dodatkowo pachnie ,,Księżycową Lilią"- bardzo delikatna kwiatowa woń,aż można się zakochać :)


Air Wick z naturalnym woskiem

Zawiera 57% naturalnego wosku, byłabym zachwycona, gdyby cała świeca była z naturalnych składników. Jednak za tak niską cenę (ok. 8 zł) jest to dobry produkt i nie można marudzić, ani się zastanawiać nad zakupem. Pachnie jak świeżo gotowany budyń waniliowy, woń orchideii ledwo wyczuwalna. 

Pachnąca Szafa Samba Rio

Przyznam, że nie spotkałam się wcześniej ze świecami z Pachnącej Szafy, przypadkowo natknęłam się na jedną sztukę stojąc w kolejce w sklepie kosmetycznym. Skusiła mnie spora obniżka z 19 zł na 6 zł, więc nie mogłam nie skorzystać. Niestety pierwotna cena nie jest adekwatna dla tego produktu, głównym minusem jest brak zapachu po rozpaleniu świecy, nawet gdy pali się przez dłuższy czas nie wyczuwa się ,,Samby Rio" . Kolejnym minusem jest jej wielkość, to najmniejsza poza podgrzewaczami świeca w mojej kolekcji. Zdecydowanie jest to moja pierwsza i zarazem ostatnia świeca z Pachnącej Szafy jaką kupiłam.

Bahoma Vineyard

Nabytek z TKMaxx zakupiony zeszłorocznej zimy. Pięknie zapakowana w kartonik wyścielany lśniącym materiałem podbiła moje serce już w sklepie. Po rozpaleniu zapach również mnie nie zawiódł, a raczej oczarował, ta świeca jest moim faworytem. Pachnie intensywnie, ale nie dusząco, woń wyszukanych perfum długo unosi sie w mieszkaniu, nadając niepowtarzalny charakter. Uwielbiam i ubolewam, że niebawem ujrzę jej denko, dlatego ostatnio zapalana jest w wyjątkowych momentach.



Ikea

Świece z jesiennej kolekcji z sieci Ikea. Lubię je za estetyczne pojemniczki z grubego szkła, kolory, delikatny zapach, ale największym plusem są dostępność i cena. W łatwy sposób można zmieniać wystrój pomieszczenia, wybór kolorów i zapachów jest naprawdę spory.

Świeca ażurowa

Ta świeca jest prezentem od rodziców, którzy przywieźli ją nam z nad morza. Stoi w honorowym miejscu zdobiąc Cynamonowy Zakątek. Podobno tworzy wspaniały efekt lampionu, gdy wypala się w środku (brzegi i ścianki nie topią się). Jednak nie mamy serca tego sprawdzać....


Yankee Candle Camomile Tea
Ostatnio widząc w mydlarni półeczkę z Yankee Candle nie mogłam opanować radości, tak długo ich szukałam i są, znalazłam! Przykładałam do nosa dziesiątki zapachów, aż zdecydowałąm się na herbatkę rumiankową. Jako, że był to mój pierwszy taki zakup na próbę wzięłąm tartę do kominka. Jakie wielkie było moje rozczarowanie, gdy wosk pachniał przez kilka minut po rozpaleniu, a następnie zapach całkiem się ulotnił i już nie powrócił, pomimo palącego się kominka i sporej ilości wosku. Myślałam, że być może mój węch przyzwyczaił się do zapachu. Spróbowałam, więc następnego dnia, ponownie roztopiłam tartinkę, ale zapachu nie było... Nie wiem, czy woski są gorszej jakości od pełnowymiarowych świec w słoiku, czy też trafiłam na ulotny zapach? Czy któraś z Was miała podobny kłopot? Nie ukrywam, że jestem bardzo rozczarowana i zastanawiam się, czy dać Yankee Candle następna szansę...

Moja kolekcja stale się rozrasta, ale to miłe, gdy po powrocie z pracy ma się dylemat: Który zapach dziś wybrać? A później usiąść z ciepłą herbatą, okryć nogi kocem i móc się upajać blaskiem świec, zapachem i jesienną zadumą.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz